...no ten

 Ekhm, właściwie to nie mam zamiaru pisać teraz niczego związanego z wonderlife. Huh, no bo ten. Wonderlife się zmieniło. Strasznie się zmieniło. Wszystko się zmienia. No, ja też się zmieniam. Jeżeli chodzi o mnie, to dzięki bogu za zmiany. Ugh. Dawno tu nic nie pisałam, nie? Głupio trochę, ale co tam. Jako iż nikt się nie skarży, to zajmuję się własnym blogiem. Własnym durnym blogiem, a co!
 A tak z innej beczki. Czy z czegośtam. Was też denerwują spolszczone angielski słowa? HEHE. Bo mnie strasznie. STRASZNIE. Lowciam. Szitowo. OMGOŻE. ._.
 Huh, no dobra. Nie przeszkadzam. Idę dalej romansować z Ogim. A raczej kończyć romans.
No, ten, pa.